• Wpisów:317
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 23:37
  • Licznik odwiedzin:12 387 / 1622 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kochani!
Bardzo dawno mnie tu nie było. W głównej mierze dlatego, ze założyłam nowego bloga i tam teraz ubieram w słowa śpiew mojego serca. Prowadząc tego bloga na pingerze ograniczalam się głównie do twórczości różnych artystów, którzy są o niebo lepsi ode mnie i tego nawet nie zamierzam kwestionować. Aczkolwiek ja także spróbowałam swoich sił. Szczerze mówiąc robię to już od dłuższego czasu, tyle że moja twórczość jak dotąd nie widziała światła dziennego, a jeśli miało to miejsce to tylko w znikomych częściach. Już tutaj mogliście się spotkać z moimi tekstami, które podpisywalam literą P. Od mojego imienia. Tajemnica rozwiązana! Po wielu przemyśleniach zdecydowałam się na bloga, gdzie będzie pełno mnie, moich myśli i słów. Dlatego serdecznie zapraszam Was tam. Będziecie mieli okazję mnie lepiej poznać. Nie gwarantuję, ze to co tam przeczytacie trafi do waszych serc ale myślę, ze warto spróbować. Link do nowego bloga podrzuciłam wam już wcześniej w poniższych postach, ale zrobię to jeszcze raz. To ten poniżej!
Miłej nocy!
http://patrycja-kaleta.blogspot.com/?m=1

 

 
Kochani!
Serdecznie zapraszam Was na mojego nowego bloga. Będzie tu zdecydownie więcej mnie.
http://patrycja-kaleta.blogspot.com/

 

 
Aż trudno uwierzyć (...), że za trzy dni będę cię całował,
że będę cię kochał nie tylko na papierze, że wszystko jest na dobrej Drodze, że wędrówka do ciebie skończy się (...).
Myślę o tobie. O twoich stopach i dziesięciu palcach przy nich. Myślę o twoich piętach i stawach skokowych, o kurczących się w nich i rozkurczających, kiedy idziesz, ścięgnach. Myślę o twoich łydkach i maleńkich, dostrzegalnych tylko z bliska, porach skóry, Myślę o twoich kolanach. O udach i o nadających im kształt dwugłowych mięśniach podobnych do dobrych smoków. Myślę o twojej waginie, biodrach i pośladkach. Myślę o twoim brzuchu i o tym, co przyśniłoby mi się, gdyby zasnął z głową na nim. Myślę o twoich plecach z wyczuwalną pod palcami linią delikatnego, podatnego na urazy kręgosłupa. Myślę o twoich wnętrznościach, o żołądku, nerkach, płucach i sercu, których praca utrzymuje cię przy życiu. Myślę o twoich łopatkach, które kiedyś całowałem i o bliźniakach obojczykach. Myślę o twoich unoszących się i opadających piersiach. Myślę o twojej szyi i o wiszącej nad nią skale twarzy z łagodną linią podbródka. Myślę o twoich wiotkich ramionach z mięśniami drobnymi jak u dziecka. Myślę o palcach trzymających długopis, kiedy piszesz listy do mnie i kiedy sporządzasz listy zakupów. Myślę o twoich ustach i mikroskopijnej bliźnie pod nimi. Myślę o twoim nosie, oczach, uszach i włosach. Myślę o twoim zabawnie mądrym czole i o gmatwaninie ścieżek krzyżujących się w twoim mózgu. Nie chciałbym, żeby spytano mnie teraz, o czym myślę.
~Jacek Podsiadło

  • awatar Gość: dziekuje za awans he he mądralo ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Prowadzi mnie światło, także ty
jesteś dla niego szczeliną.
Jesteś światłem ubrana.
~Jacek Podsiadło

 

 
Aż trudno uwierzyć, że za trzy dni będę Cię całował,
że będę Cię kochał nie tylko na papierze, że wszystko jest na dobrej drodze, że wędrówka do Ciebie skończy się (...).
Myślę o Tobie. O Twoich stopach i dziesięciu palcach przy nich. Myślę o Twoich piętach i stawach skokowych, o kurczących się w nich i rozkurczających, kiedy idziesz, ścięgnach. Myślę o Twoich łydkach i maleńkich, dostrzegalnych tylko z bliska, porach skóry, Myślę o Twoich kolanach. O udach i o nadających im kształt dwugłowych mięśniach podobnych do dobrych smoków. Myślę o Twojej waginie, biodrach i pośladkach. Myślę o Twoim brzuchu i o tym, co przyśniłoby mi się, gdyby zasnął z głową na nim. Myślę o Twoich plecach z wyczuwalną pod palcami linią delikatnego, podatnego na urazy kręgosłupa. Myślę o Twoich wnętrznościach, o żołądku, nerkach, płucach i sercu, których praca utrzymuje Cię przy życiu. Myślę o Twoich łopatkach, które kiedyś całowałem i o bliźniakach obojczykach. Myślę o Twoich unoszących się i opadających piersiach. Myślę o Twojej szyi i o wiszącej nad nią skale twarzy z łagodną linią podbródka. Myślę o Twoich wiotkich ramionach z mięśniami drobnymi jak u dziecka. Myślę o palcach trzymających długopis, kiedy piszesz listy do mnie i kiedy sporządzasz listy zakupów. Myślę o Twoich ustach i mikroskopijnej bliźnie pod nimi. Myślę o Twoim nosie, oczach, uszach i włosach. Myślę o Twoim zabawnie mądrym czole i o gmatwaninie ścieżek krzyżujących się w Twoim mózgu. Nie chciałbym, żeby spytano mnie teraz, o czym myślę.
~Jacek Podsiadło


Pięknie. Zmysłowo. Tak jedynie tu i teraz.
 

 
Gdziekolwiek jesteś, skoro cię tutaj nie ma. Jakkolwiek przecież po prostu istniejesz. Karmisz mnie swoją ciszą kolejnego poranka o świt. Nie pozwól mi odejść. W takie pełno, jak i puste nigdzie. Jest tyle ciebie. W gdzieś, o którym nic nie wiem.
Może kiedyś mi się tu ziścisz. Do ściany przyciśniesz. Mój sufit zmaca cię na obecność. Moja podłoga obecność Twoją wyskrzypi.
Może kiedyś mnie zapragniesz tak do utraty ust. By wciąż nie czekać.
~Kaja Kowalewska



Piękna Marylin!
 

 
Mam
ślady zębów na swoim ramieniu
paznokci na łopatkach
twoje wargi odciśnięte na duszy
wycałowane serce

drżę
na samo wspomnienie
Ciebie blisko
Ciebie przy mnie
Ciebie we mnie

uciekam
przed głosem rozsądku
który krzyczy
że to tylko na chwilę
że to nie na zawsze

chcę
wierzyć że tym razem
to właśnie na zawsze
do samo końca
na niedobre i niezłe

bo przecież
miłość jest dłuższa niż życie.
~ Charlotte(Nieszyn-Jasińska)

 

 
Tęsknię do Ciebie przez stół, przy którym siedzimy, tęsknię z fotela na fotel obok, w teatrze czy w kinie (…) na szerokość kołdry, która okrywa nas oboje, tez potrafię tęsknić do Ciebie - przez drzwi łazienki, w której się kąpiesz, i przez schody, po których idziesz do mnie, i przez naskórek mój, szczelnie przywarty do Twego.
~Agnieszka Osiecka

 

 
Ten, kto otwiera swoje serce, sygnalizuje, że chce zburzyć swoje mury obronne i decyduje się być bezbronny. W końcu człowiek może stać się bliski komuś tylko wtedy, jeśli ujawni przed nim swoją własną bezbronność. Bezbronność jest warunkiem bliskiej i intymnej relacji między ludźmi. Żeby żyć w takiej relacji, musisz jednak też mieć poczucie pewności, jakie daje ci obecność drugiego człowieka.
~Sylvia Schneider
 

 
Nie widziałam Cię już od miesiąca.
I nic. Jestem może bledsza,
trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
lecz jak widać można żyć bez powietrza!
~Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kilka miesięcy temu nie dostrzegałam niczego poza szarą pustką , w której nieustannie tkwiłam. Stanowiło to rozszczepienie między duszą, sercem i rozumem,które zamiast tworzyć jednolitą całość, kroczyły w zupełnie innych kierunkach, nie stwarzając nawet możliwości zjednoczenia. Czy istniałam w tym zamieszaniu jako postać, żywa istota? Nie wiem. Jestem pewna jedynie tego, że byłam ciągłym podróżnikiem, szukającym tego, co niezbędne. Przekartkowałam każdą mroczną cząstkę siebie i doszłam do wniosku, że jestem ślepcem. Ślepcem poszukującym miłości. Wystarczyło się zatrzymać, zaczerpnąć powietrza i cierpliwie poczekać. Wiesz, że czekanie na coś, co wypełni Cię od środka, nieznanym Ci dotąd uczuciem nie musi być aż takie bolesne?
Dziękuję. Za obecność. Wiarę. Uśmiech. Ciepło. Cierpliwość. Wytrwałość.
Nie chcę niczego zakończyć na tych 277 dniach. Obiecuję walczyć o każdy dzień, najmniejszą część naszych dusz, które stały się jednością. Teraz nie potrafię wyobrazić sobie siebie bez Ciebie. Wkroczyliśmy w ten nieodwołalny etap przywiązania. Wzajemnego uzależnienia. To niesamowite jak łatwo można uzależnić się od drugiego, bijącego niepowtarzalnym rytmem, serca.
Zasypiam z myślą o Tobie. Budzę się z myślą o Tobie. I szczerze Ci powiem, że zaczynam się bać o to, że w końcu mój umysł zacznie wyganiać Cię ze swojej przestrzeni. Przebywasz tam coraz częściej. A może jesteś tam od momentu, gdy zaczęłam kochać? Gdy zaczęłam czuć?
Każdy dotyk, spojrzenie osiada w głębi mojego serca niczym kurz, a ja nie staram się Go nawet pozbyć. Nie chcę. Nie potrafię.
Samotność ma w sobie coś niezwykłego, coś co sprawia, że nie zostajesz zamknięty w ciasnych ramach uczuć, coś co pozwala Ci szybować niczym wolny ptak na niebie, szukający wciąż bezpiecznej przystani. Pragniesz, aby była częścią Ciebie tylko do momentu, gdy naprawdę nie zatopisz się w miłości.
Trudno jest pisać o tym, co wypełnia Cię od wewnątrz, szczególnie wtedy, gdy pragniesz ubrać w słowa uczucia. Tak wiele chciałabym tu powiedzieć, ale czasami lepiej zachować milczenie. To ono niejednokrotnie przenosiło nas w inną czasoprzestrzeń, pomagając tym samym przełamywać granice. Pamiętasz? Teraz wiem, że brak słów bywa o wiele lepszy niż ich natłok.
Pragnę Cię kochać w milczeniu, tak aby nikt nie zagłuszył krzyku mojej duszy, która woła o Twoją nieustanną obecność.
Pragnę być powodem Twojego uśmiechu, nawet wtedy, gdy oboje spadamy w otchłań.
Pragnę być Twoją nadzieją, w studni bez dna.
Pragnę być. Dla Ciebie. To według mnie najważniejsze.
 

 
Chodzi mi tylko o to, aby wreszcie móc się zatrzymać, przestać robić to, co robię, rozejrzeć się dookoła, odetchnąć z ulgą i pomyśleć, że wreszcie dotarłam tam, dokąd chciałam.
Czegoś mi brakuje. Tej magicznej iskierki, którą powinno w człowieku rozpalać to, że istnieje.
~Cecelia Ahern "Love, Rosie"

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Życie jest za­baw­ne, praw­da? Kiedy już myślisz, że wszys­tko so­bie poukładałeś, kiedy zaczy­nasz snuć pla­ny i cie­szyć się tym, że na­reszcie wiesz, w którym kierun­ku zmie­rzasz, ścieżki stają się kręte, dro­gow­ska­zy zni­kają, wiatr zaczy­na wiać we wszys­tkie stro­ny świata, północ sta­je się połud­niem, wschód zacho­dem i kom­plet­nie się gu­bisz. Tak łat­wo jest się zgubić.
~Cecelia Ahern
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W każdym razie chciałam powiedzieć, że nie chce być jedną z tych osób, o których tak łatwo się zapomina, kiedyś niezmiernie ważnych, wpływowych i cenionych, które po latach stają się wyłącznie bladym wspomnieniem i niewyraźnym zarysem w pamięci.
~Cecelia Ahern "Love, Rosie"

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Patrzyła w okno, a ja patrzyłem na nią, na jej profil i myślałem: sercem nie mógłbym, bo serce miałem kiedyś jedno i mi się potrzaskało straszliwie i doszczętnie, i nie udało się pokleić skorupek tego dzbanka, ani łzami – tym klejem białym, ani krwią – tym klejem czerwonym, i tak nie mam serca, nie mam, więc sercem nie mógłbym, ale mógłbym taką istotę pokochać SIŁĄ WOLI. SIŁĄ WOLI pokochać istotę taką mógłbym. Pierwszą dziewiczą i wielką i wolną miłością wolnej mojej woli. Skąd ona wzięła się, ta dziewczyna, tu, przede mną, prawie na wyciągnięcie ręki, ona, co jest taka, jak gdyby ją stworzyła jakaś niewysłowiona rozdzierająca tęsknota, już nie serca tęsknota, ale czegoś innego, nie wiem czego... Ducha tęsknota. Moja tęsknota.
~Edward Stachura


Pozwól mi zostać. Na dzień. Miesiąc. Rok. Ewentualnie na całe życie.
 

 
Ślubuję, że będę strzegł naszego związku i Ciebie.
Obiecuję Ci miłość i wierność,
w dobrych chwilach i złych, w zdrowiu i chorobie, bez
względu na to, dokąd nas los zawiedzie,
że będę Cię chronił, szanował i obdarzał zaufaniem.
Dzielił twe radości i smutki i niósł pociechę, gdy będziesz jej potrzebować.
Obiecuję miłować Cię, stać na straży twych nadziei
i marzeń i zapewniać bezpieczeństwo przy moim boku.
Wszystko, co należy do mnie, jest teraz Twoje.
Oddaję Ci siebie, swą duszę i miłość, od teraz aż do końca naszych dni.
~E.L.James "Nowe oblicze Greya"


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czasami się zastanawiam, czy przypadkiem coś jest ze mną nie tak. Być może za dużo czasu spędzam w towarzystwie moich bohaterów literackich i co za tym idzie, moje ideały i oczekiwania są zdecydowanie zbyt wysokie.
~E.L.James "Pięćdziesiąt twarzy Greya"

  • awatar roxanne m: Już kilka razy wzgardziłam tą książką.. Przeczytałam ten cytat.. pomyślałam 'mój boże przecież kilka dni temu doszłam do tego samego wniosku! jak to możliwe?'. Potem popatrzyłam na źródło tych słów i... otworzyłam buzię ze zdziwienia.
  • awatar мαятуикα мαℓιикα: Super wpisik :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
"I jeszcze tak
za­mykam oczy,
szu­kając na oślep Two­jego zapachu.
Od­dycham głęboko,
by od­na­leźć to powietrze,
które choćby śladowo
ale mi­mo wszystko
otarło się o Two­je wargi.
Kąci­ki ust układam w uśmiech.
~Mar­ty­na Rakowska



Chłonęłam go niczym powietrze; stał się moją osobistą butlą tlenową, której nie byłam w stanie zastąpić żadnym innym czynnikiem, niezbędnym mi do życia. Czułam, jak wzrasta we mnie zagubione ziarnko miłości, podlewane i pielęgnowane jego obecnością. To nieprawda iż uciekałam przed każdą cząstką ludzkości, którą pragnął mi ofiarować. Uciekałam przed bólem, który nigdy nie znika, może się jedynie zagłębić w ciemnym i najbardziej ukrytym zakamarku duszy.Czy wiesz, jak to jest budzić się z motywacją do działania wewnątrz siebie? Nadszedł czas na mnie, a On sprytnie wypełnia puste 'linie papilarne mojego serca'.
~P
 

 
Przecież wiedzieliśmy, że „na zawsze” nie trwa wiecznie, a mimo to niczego nie wykreślimy, już zawsze będziemy skażeni sobą. Zawsze w uniesieniu Twoje imię będzie nieprzypadkowe.
~Robert K. Bloom
272. <3

"Jesteś w moich żyłach i wiem, że nie mogę się Ciebie pozbyć".
 

 
I mówisz mi,
że są sposoby
i na ciało
i na ducha.
Za to ja Ci mówię,
że najlepszym sposobem
na mnie
jest On.
~Katarzyna Wołyniec

 

 
To, co czuję jest dla Ciebie nieużyteczne, wiem. Ale kiedyś będziesz miała wiele rzeczy za sobą i mało przed sobą. Będziesz może szukała wśród wspomnienia jakiegoś oparcia, czegoś, od czego zaczyna się rachubę lub na czym się ją kończy. Będziesz już całkiem inna i wszystko będzie inne, i nie wiem, gdzie będę, ale to nie ważne.

Będziesz trwała w pyle, w który zmieni się moja pamięć zatrzymana na zawsze, silniejsza niż czas, niż gwiazdy, silniejsza niż śmierć… Milczysz? To dobrze. Nie mów 'zapomnij'. Nie mów tak. Jesteś przecież rozumną dziewczynką.

Więc gdybym zapomniał, to nie byłbym już ja, bo Ty weszłaś we wszystkie moje rzeczy, zmieszałaś się z najdawniejszymi wspomnieniami, doszłaś tam, gdzie nie ma jeszcze myśli, gdzie nie rodzą się nawet sny. I gdyby ktoś wydarł Cię ze mnie, zostałaby pustka, jak gdyby nigdy mnie nie było… Chciałem o Tobie zapomnieć, jednak gdy patrzyłem na Błękitną Ziemię, było tak, jakbym patrzył na Ciebie. Bo Ty jesteś wszędzie, gdzie patrzę.
~Stanisław Lem



"Wszystko, czego chcę to nic więcej,
niż usłyszeć Twoje pukanie do mych drzwi.
Bo jeśli mógłbym zobaczyć twą twarz jeszcze raz,
Jestem pewien, że mógłbym umrzeć szczęśliwy".



236! <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Los nie prowadził mnie nigdy otwartym gościńcem zdarzeń, ale raczej boczną ścieżką, po której wszystko toczyło się niby tak jak normalnie w życiu, jednak w odmiennej skali, z niedbalstwem odtworzenia lub fragmentarycznie- bez ostatecznego dokonania.
~Stanisław Dygat
 

 
Wiedziałam, że życie nas okalecza. Każdego z nas. Nie da się tego uniknąć. Ale powoli zaczynam się przekonywać, że możemy zostać uzdrowieni, że nawzajem się uzdrawiamy.

 

 
Nie potrafiłem Jej zrozumieć. Powinienem sądzić według czynów, a nie słów. Czarowała mnie pięknem i zapachem. Nie powinienem nigdy od Niej uciec. Powinienem odnaleźć w Niej czułość pod pokrywką małych przebiegłostek. Kwiaty mają w sobie tyle sprzeczności. Lecz byłem za młody, aby umieć Ją kochać.
~Antoine de Saint-Exupéry

 

 
Pragnę Ci zaproponować, byś był w moim świecie, bo w sercu i myślach dawno już jesteś. Rozumiesz? Chcę, byś swoje serce otworzył dla mnie i byś mnie wpuścił do swojego świata, do samego środka. Zgadzasz się?

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Każda miłość, jeśli jest prawdziwa, powinna niszczyć poprzednią, porażać całego człowieka, tyranizować i żądać wyłączności.
~ Zbigniew Herbert
 

 
Rozgość się.
Przeliteruj kruche kości,
sprawdź każde wcięcie,
przekartkuj dokładnie,
nie pomiń żadnego wersu.
Tam gdzie widzisz błędy -
dokonaj rozległej korekty,
a tam gdzie widzisz braki -
wstaw siebie.
~ Katarzyna Wołyniec



 

 
Oczywiście, że Go kocham. To taka miłość, która nigdy się nie kończy, która bierze w posiadanie Twoje serce, a nawet jeśli z czasem przyśnie, to będzie tylko drzemać i budzić się w najmniej pożądanych momentach. Oczywiście, że Go kocham, ale nie mogę Go kochać, nie powinnam Go kochać, nie powinnam nawet o tym myśleć. Ta miłość jest jak nieokiełznany żywioł nad którym nie mam kontroli, widzę, jak mnie niszczy, zjada, sprawia, że tracę nad sobą kontrolę, tracę trzeźwy osąd, tracę rozsądek, tracę wzrok. Ona usypia zmysły, zatrzymuje czas, topi mnie, spadam w nią, otacza mnie, zatracam się, tylko On i ja, i jego oczy, spadam w nie, utopiłam się, zapomniałam o sobie, przepadłam. Jak ja mam właściwie na imię? Widzisz, tak to właśnie wygląda. Nie mogę go kochać, po prostu nie mogę, bo to mnie pochłania, sprawia, że znikam, bez Niego jestem tylko okaleczonym sercem, bijącym bez celu.


  • awatar Lili33: To o mnie! Teraz wiem już jak to nazwać! Włśnie tak jak napisałaś... <3
  • awatar Adussia: Znajome.. Zapraszam do mnie :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›